Po drugiej stronie entuzjazmu twórcy
Bywa, że pasja do lutownicy i teorii zamienia się w ciężar, a kolejne projekty lądują w szufladzie lub giną w szumie internetu. Ten wiersz to autoironiczna notatka z frontu wypalenia twórczego elektronika, który montuje układy nawet na pikniku – i coraz częściej pyta siebie: po co?